Pozwole sobie napisac jeszcze kilka slow. Co prawda sam zalozylem podobny watek i tam powinienem to napisac, ale tytul tego bardziej oddaje moje uczucia.
MTS jest impreza technologiczna i ta czesc zawsze sie udaje. Moja ocena sesji:
-Tomek Onyszko: Tomku, wielki szacunek, za Twoja wiedze. Jak dla mnie jestes magikiem.
-Panowie Tworek: swietna, lekka sesja
-Rafał Rumian: jak dla mnie super ciekawe informacje
-Rafal Lukawiecki: ABSOLUTNIE REWELACYJNY. Nie znam nikogo innego, kto kazdy temat potrafilby przedstawic w tak fascynujacy sposob.
ALE - braki organizacyjnie:
-brakuje Ani ;-(
-tlok, tlok, tlok...
-napoje
-brak koszulek/kubkow
-brak spotkania WSS
-"biurka" prelegentow - okropne
-brak muzyki, podczas oczekiwani na sesje
-sesja zamykajaca/otwierajaca - absolutnie najgorsze ze wszystkich MTS (na ostatnim otwarciem bylo swietnie)
Tak, wiem - to czesciowo drobiazgi. I doceniam prace organizatorow. Dla mnie najwazniejsza jest wiedza. O minusach napisalem z dwoch powodow:
-jestem starsznie uczulony na takie rzeczy i mam zboczenie na punkcie szczegolow
-MS przyzwyczail nas, ze zawsze tak bylo i tym bardziej to widac. Gdyby nigdy nie bylo spotkan WSS, czy darmowej Pepsi, to nikt by nie zauwazyl ich braku.
Tak wiec: konferencja rewelacyjna i na pewno bede na nastepnej. Ale Panowie menedzerowie - moze jednak uda sie dorzucic pare gorszy za rok? W koncu to my decydujemy o wyborze Waszych produktow - moze warto nas potraktowac specjalnie? ;-)
PS Ja uwazam pierwszy MTS za najbardziej udany i jakos nie odczulem braku pradu. ;-)
-----
Co się stanie, gdy siła, której nic nie może powstrzymać, uderzy w obiekt, którego nic nie może ruszyć?
|